1.05.2011


"księżyc hak
gwoździe gwiazd
przytrzymują niebo
co na głowę chce mi spaść"

[hey, faza delta]

26.04.2011


"Szare Szeregi. Powstanie Warszawskie. Zastanawiam się, co ciągnie mnie tak bardzo do czytania, wciąż na nowo, wspomnień z tamtego okresu. I upewniam się, że tym magnesem jest szczęście obcowania z ludźmi - jasnymi, czystymi i prawymi, odważnymi i szlachetnymi w stopniu najwyższym, i bohaterami, którzy już na zawsze pozostaną wspaniali".

(M.Musierowicz)

23.04.2011


Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem.
Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej
aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna.

Tam już spojrzeń żadna zieleń nie nasyci,
nie powrócą oczy uwięzione.
Myślałeś, że cię życie ukryje przed tamtym Życiem
w głębiny przechylonym.

Z nurtu tego - to wiedz - że nie ma powrotu.
Objęty tajemniczym pięknem wieczności!
Trwać i trwać. Nie przerywać odlotów
cieniom, tylko trwać
coraz jaśniej i prościej.

Tymczasem wciąż ustępujesz przed Kimś, co stamtąd nadchodzi
zamykając za sobą cicho drzwi izdebki maleńkiej -
a idąc krok łagodzi
- i tą ciszą trafia najgłębiej.

***

To Przyjaciel. Ciągle wracasz pamięcią
do tego poranka zimą.
Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno,
a jednak nie możesz wyjść z podziwu.

Pochylony nad lampą, w snopie światła wysoko związanym,
nie podnosząc swej twarzy, bo po co -
- i już nie wiesz, czy tam, tam daleko widziany,
czy tu w głębi zamkniętych oczu -

Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz drżenia,
oprócz słów odszukanych z nicości -
ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,
które będzie całą treścią wieczności.

***

Miłość mi wszystko wyjaśniła,
miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.

***

Stać tak przed Tobą i patrzeć tymi oczyma,
w których zbiegają się drogi gwiazd -
O oczy, nieświadome Tego, Kto w was przebywa,
odejmując Sobie i gwiazdom niezmierny blask.

Więc wiedzieć jeszcze mniej, a jeszcze więcej wierzyć.
Powieki powoli zamykać przed światłem pełnym drżeń,
potem wzrokiem odepchnąć przypływ gwieździstych wybrzeży,
nad którymi zawisa dzień.

Boże bliski, przemień zamknięte oczy
w oczy szeroko otwarte -
i nikły podmuch duszy drgającej w szczelinach róż
otocz ogromnym wiatrem.

(K.Wojtyła)

22.04.2011


"Braterstwo oznacza utożsamienie się z kimś drugim, nieoddzielanie jego losu od swojego; więcej nawet - widzenie jego niebezpieczeństwa wyraźniej niż swego, doznanie, że jego śmierć jest trudniejsza do przeżycia niż własna. Braterstwo jest łatwością przekraczania tych granic, które filozofowie głoszący samotność człowieka uznają za nieprzekraczalne (...) Tkwiliśmy głęboko wewnątrz m y ..."

[Jan Strzelecki, Reminescencje sentymentalne, fragment]

20.04.2011


"Książki spowijały całą ziemię, cały świat w tęsknotę za czymś lepszym i każda z nich była jak serce utrwalone na papierze za pomocą znaków i słów, które zaczynały żyć w chwili, gdy stykały się z nimi moje oczy i mój rozum.
Nieraz płakałem czytając - tak pięknie mówiła książka o ludziach, tacy byli drodzy i bliscy. Niby jakieś cudowne ptaki z bajek śpiewały książki, śpiewały o tym jak różnorodne i bogate jest życie, jak śmiały jest człowiek w swym dążeniu do prawdy i dobra". (M.Gorki)

15.04.2011


"W ogromnym, kilkunastostronicowym liście [Alek] namawia Basię: 'Staraj się pisać jak najwięcej na temat wszystkiego, co Cię interesuje. Staraj się swoje głębsze myśli jakoś konkretyzować, chwytać na gorąco i choć w punktach >>na papier przelewać<<. (...) Reasumując - chodzi o to, aby swe zdolności i zainteresowania rozwijać i kształcić, a nie czasami tylko je do lotu i na pokaz rozwijać. To nie tylko potrzeba, ale i obowiązek. Dług wobec Tego, który to nam dał, i wobec tych, wokół których żyjemy'.
Basia nie pozostaje mu dłużna. Znając kompleks Alka, który potrafi nazwać się 'wekslem bez pokrycia', osiemnastolatka radzi: 'Musisz się stać panem siebie. Nie ma dnia bez zwycięstwa nad sobą! (...) Mały, czy Ty się codziennie modlisz? Trzeba z Bogiem rozmawiać. Wspominałam Ci kiedyś o modlitwie Kto się w opiekę, zobaczysz, jaka jest żywa i aktualna... Tak bym chciała, żebyś się nie czuł jak weksel bez pokrycia, jak bierny pionek w rękach swoich wad. Tak bym chciała, żebyś zwyciężył".

["Pięknie umierać i pięknie żyć" (B. Wachowicz) - wstęp do "Kamieni na szaniec" - fragment, listy Alka i Basi]


("Wiesz, Marylko, zdumiewające jest, co też ludzie widzą we mnie, że tak życzliwie mnie oceniają. Nieprzyjemnie jest być niedocenionym, ale głupio jest być przecenionym. Czasami jak mi się to wszystko udaje, gdy z min i głosów otoczenia wyczuwam pochwały, mam takie uczucie, jakbym był wekslem bez pokrycia... Tyle jest we mnie ujemnych stron, niedociągnięć. (...) I to moje lenistwo, które tak trudno przezwyciężyć, i to głupie pyszałkowate gonienie za niecodziennością...")

14.04.2011

W środku bitwa za bitwą, na wszystkich frontach...


12.04.2011

"Peace isn’t a permanent state. It exists in moments. Fleeting. Gone before we knew it was there. We can experience it at any time, in a stranger’s act of kindness, a task that requires complete focus or simply the comfort of an old routine. Everyday we all experience these moments of peace. The trick is to know when they’re happening so that we can embrace them, live in them. And finally let them go". [Derek in GA 6x07]


"Następne dnie podróży prowadziły nas od ekstazy do ekstazy. Jezioro, coraz węższe, zmieniało się w taflę napiętą, niemal wypukłą od parcia prądu, który już był Renem. Każde pchnięcie wiosła podrywało naszą kanadyjkę do skoku. Naszej fizycznej radości nie osłabiał deszcz, lejący prawie bez przerwy. Dalej, na Renie, niosło nas tak szybko, że główna robota polegała na sterowaniu. Bez przerwy od dzioba do tyłu biegło ostrzeżenie o skałach czy pniach drzew. Ale radość była nie tylko fizyczna. Zakręt rzeki krył tajemnicę i kiedy odsłaniała się, zapierała nam oddech. Jeżeli gdzie, to tutaj wolno powiedzieć, że przenikaliśmy w kraj zaczarowany. Nad zieloną wodą zwisały ze stromej spadzizny gałęzie, tworząc groty, na pewno apartamenty nimf. Na gałęziach mogliby siedzieć wojownicy Delawarów z powieści Fenimore'a Coopera. Wyżej obracały się winnice na stokach i zamki.

Łapczywość spojrzenia była tym większa, że na całą tę bujność (powrót do raju utraconego) rzucało się okiem tylko z ukosa, ocierając ramieniem pot z twarzy. Czasami, na krótko, kiedy zdradliwości rzeki wymagały mniej uwagi, kładło się wiosło na kolanach i wiedziało się, że nic z tego, co się mija, nie będzie nigdy znowu dane, że trzeba to wziąć na zawsze".

(...)
"[W General Gouverment] dźwignąłem się wreszcie na jeden z takich progów, kiedy zaczynamy stawać się wreszcie, kim być powinniśmy, i upojeni, i trochę przerażeni ogromem drogi do przebycia".

(...)
"Jeżeli jednak komuś udaje się wydobyć z takiej czeluści i wydawać książki w różnych językach, kłamałby, przypisując to swoim zasługom. Prowadziła mnie Ręka. Nic o niej nie wiem poza tym, że zbyt cudownie działa, inspirując przyjaznych nam ludzi, aby wątpić o jej istnieniu.

Klasycznym skutkiem wszelkich nagłych zwrotów i zerwań jest rozpamiętywanie swojej bezwartościowości, pastwienie się nad sobą, delectatio morosa. Nie wyleczyłbym się z niej, gdyby nie piękno ziemi. Przezroczyste, jesienne ranki w alzackiej wiosce między winnicami, szeleszczące suchymi liśćmi kasztanów ścieżki na alpejskim zboczu nad Izerą, surowe światło wczesnej wiosny na Jeziorze Czterech Kantonów koło skały Schillera czy mała rzeka pod Perigneux, nad której taflą, w upale lipca, kolorowe cienie lotu rysują zimorodki - to skłania do zgody na wszechświat, czyli do jakiej takiej pobłażliwości wobec siebie".

(...)
"A przecie królestwo Natury nie jest naszym domem, należymy do niego, równocześnie do niego nie należąc. W tym królestwie konieczność jest jedynym dobrem, inaczej niż dla nas. Stawanie się w naszym królestwie, Historii, podlega zupełnie innym prawom, wyrasta z nas, z naszych, najdrobniejszych nawet, czynów".


[Cz. Miłosz, Rodzinna Europa, fragmenty]

9.04.2011


and it takes your breath away


3.04.2011

"Władco i mistrzu piękna, cyzelatorze śnieżnych płatków,

Niezrównany wymyślaczu rzeczy,

Wyposażycielu Ziemi, tak przepysznej i innej niż nudny Księżyc,

Dzięki Ci za to wszystko, za ten podarunek.

Ułożyłem modlitwę poranną do Ciebie:

Mieści się w niej z dużą dokładnością wszystko, co najistotniejsze.

„Bądź wola Twoja” – tak to się zaczyna.

Siedziałem nad tym, z przerwami, dwa dni. Nie, żeby miało być gładkie.

(…)

Kim jestem ja, bez wartości, że tyle się natrudziłeś

Nade mną i może podejmiesz ten trud na nowo?

Nie rozumiem; lecz wierzę. Żonkile

Znajdują giętkie repliki na docinki wiatru."


[Fragmenty wiersza Johna Berrymana (1914-1972) „Jedenaście zwróceń się do Pana Boga” w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka, cyt. za musierowicz.com.pl]

26.03.2011

"And now, the end is near,
And so I face the final curtain.
My friends, I'll say it clear;
I'll state my case of which I'm certain.

I've lived a life that's full -
I've travelled each and every highway.
And more, much more than this,
I did it my way.

Regrets? I've had a few,
But then again, too few to mention.
I did what I had to do
And saw it through without exemption.

Yes, there were times, I'm sure you knew,
When I bit off more than I could chew,
But through it all, when there was doubt,
I ate it up and spit it out.
I faced it all and I stood tall
And did it my way.

I've loved, I've laughed and cried,
I've had my fill - my share of losing.
But now, as tears subside,
I find it all so amusing.

To think I did all that,
And may I say, not in a shy way -
Oh no. Oh no, not me.
I did it my way.

For what is a man? What has he got?
If not himself - Then he has naught.
To say the things he truly feels
And not the words of one who kneels.
The record shows I took the blows
And did it my way.

Yes, it was my way".

21.03.2011

"Morska analogia okazuje się tu znowu pomocna. Samotność żeglarza pośród obojętnego oceanu nie mogła oznaczać bezsensownego zbłąkania. Była próbą. Próbą sensu i ładu, które nosimy w sobie, nie znając ich istoty. Czegoś, co nazywamy słowami: honor, wierność, odwaga, a nie słowem: korzyść.

(...) Między burtami wąskiego pokładu żaglowca, otoczony nieliczną gromadką załogi, był nieustannie świadomą cząstką równania: z jednej strony myśląca nietrwała drobina - z drugiej ogrom, wieczny i obcy, chaotyczny na pozór, choć może podporządkowany jakiejś nieodgadnionej harmonii, cudowny i przerażający, wobec którego trzeba być kimś, trzeba być sobą, żeby samemu nie rozpłynąć się w chaosie".
(J.J.Szczepański, List do Juliana Stryjkowskiego, fragment)

16.03.2011

"Don't wonder why people go crazy. Wonder why they don't".

14.03.2011

"...it's a lion fight. So chin up, put your shoulders back, walk proud. Don't lick your wounds. Celebrate them. The scars you bear are the signs of competitor. You're in a lion fight...
Just because you didn't win, doesn't mean you don't know how to roar!"
[GA4x12]

13.03.2011


"Tak samo było z religią, w której nas wychowywano. Złagodzono jej ostrza, uczyniono z niej narzędzie cnotliwego samozadowolenia. Nie mieliśmy czasu na ponowne docieranie do źródeł. Potrzebowaliśmy natychmiastowych uzasadnień dla imperatywnego, nie podlegającego dyskusji TAK TRZEBA - jedynego objawienia oświetlającego nasze ryzykowne drogi. Skuteczniej niż ktokolwiek inny uzasadnień takich dostarczał wielu spośród nas Joseph Conrad - sceptyk i romantyk (jak my), świadom, podobnie jak my, grozy istnienia, przeświadczony głęboko o bezprzedmiotowości wszelkich dociekań prawd ostatecznych i wobec tego widzący istotny sens życia w ocaleniu poczucia ludzkiej godności - owego jedynego śladu najwyższej prawdy czy boskości, jaki jesteśmy w stanie rozpoznać w sobie i określić. Walczący w rozproszeniu i w mroku, zdani przeważnie na sąd własnego sumienia, przyjmowaliśmy tę postawę spontanicznie, ponieważ czasy wymagały od nas męstwa bez złudzeń i wierności, która sama w sobie musi być nagrodą. A że bywaliśmy w gorliwości naszej dziecinni, to też zrozumiałe".
[J.J.Szczepański, Przed nieznanym trybunałem]

27.02.2011

"Tylko dajcie mu czas,
dajcie czasowi czas.
(Zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
Po was przez nas i między ustami,
I oto dzień przychodzi, nowy dzień,
One już daleko, daleko za górami!)
Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas,
Bo bardzo, bardzo,
Bardzo szkoda
Byłoby nas!"

Tylko dajcie mu czas... :)

17.02.2011

Odyseja Kota imieniem Homer, Odyseja Miczka


Gwen Cooper to kobieta, która w najtrudniejszym momencie swojego życia zaopiekowała się kociakiem pozbawionym w wyniku choroby oczu. Po 12 latach opisuje tę historię. Poniższy fragment to jej odpowiedź na pytanie, dlaczego przygarnęła Homera.


"Tak się złożyło, że uchwyciłam przebłysk czegoś, w co w tym akurat momencie desperacko pragnęłam wierzyć. Mianowicie, że człowiek ma w swoim wnętrzu coś tak istotnego i dzielnego, iż nic na świecie - ani ukochany mężczyzna, ani pracodawca, ani trauma - nie jest w stanie tego wymazać ani go tego pozbawić. I jeśli posiadacie ten rodzaj niezniszczalnego rdzenia, nie tylko pozostanie on z wami na zawsze, ale w waszych najczarniejszych momentach także inni go w was dostrzegą i pomogą wam cało wyjść z opresji, zanim to najgorsze stanie się faktem.

Innymi słowy - jak mawiała moja babcia: "Bóg pomaga tym, którzy sami sobie pomagają". Skoro rozpoznałam w kociaku te wszystkie cechy i dlatego właśnie zabrałam go do domu, to znaczy, że moja teoria była słuszna.

A więc nie adoptowałam Homera, bo taki z niego słodki mały bystrzak, ani nie dlatego, że tak bardzo mnie potrzebował. Adoptowałam go, ponieważ gdy widzisz w drugiej istocie coś tak fundamentalnie wartościowego, to nie oglądasz się na żadne racje - jak nieodpowiedni moment czy ujemne konto - które mogłyby ją od ciebie oddalić. Wiesz tylko, że musisz znaleźć dość siły, aby zbudować wokół niej swoje życie, obojętne, jakim kosztem.

Czyniąc tak, człowiek zaczyna czuć, że jest godzien podziwu."

(Gwen Cooper, Odyseja Kota imieniem Homer)


9.02.2011

"Why would I think such things
Crazy thoughts have quick wings
Gaining momentum fast
One minute I am fine
The next I've lost my mind
To a fake fantasy

And none of these
Thoughts are real
So why is it that I feel
So cut up and so bad
I need to take control
Cuz my mind is on a roll
And it isn't listening to me

Mirror, mirror on the wall
Who's the dumbest of them all
Insecurities keep growing
Wasted energies are flowing
Anger, pain and sadness beckon
Panic sets in a second

Be aware it's just your mind
And you can stop it anytime"

[Save me, Jem]

24.01.2011

"In a time of need only few can see what's wrong

millions tend to crawl but only those who choose can make it through this all,

only few can sing like lions 'cause we sing until we're gone

and we've got each others backs until we're back where we belong"

[Hollywood Undead, This love, this hate]

8.01.2011

"Jesteśmy z drogi mlecznej
Z prawd z duszy tej odwiecznej
I mimo wahań sprzecznych
Wśród zdań tych ostatecznych

My międzygwiezdni tylko przyjezdni
Chwilowo ziemscy całkiem współcześni"

[sł. Leszek A. Moczulski, muz. Grzegorz Turnau]

13.12.2010


"Podczas krótkiej, gwałtownej burzy Mimbla cała się naelektryzowała. Iskry sypały się z jej włosów, każda najmniejsza odrobina puszku na rękach i nogach nastroszyła się i drżała.
Jestem teraz naładowana drapieżnością - myślała. - Mogłabym robić nie wiadomo co, ale nic nie robię. Jak to przyjemnie robić to, na co się ma ochotę. Zwinęła się w kłębek na puchowej kołdrze, czując się jak mały, kulisty piorun, jak ognista kula". [T. Jansson, Dolina Muminków w listopadzie]


30.11.2010


"Bądźcie cierpliwi wobec wszystkiego,
co nierozwiązane w waszym sercu,
i spróbujcie pokochać pytania."
(Rainer Maria Rilke)

31.10.2010

Kiedy mówisz

Aleksandrze Iwanowskiej

Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka --- to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz

Jan Twardowski

21.10.2010

osobność

Wielka cisza zmusza do hałasu albo do słuchania. Ja dziś usłyszałam - jak panicznie boję się osobności. Moja złość, mój lęk, moje miotanie się - wszystko to wtedy, kiedy czuję się osobna. Kiedy jestem sama, moja głowa nie przetwarza akurat tysiąca planów albo nie karmi się uczuciem satysfakcji ze zrobienia czegoś pożytecznego, pojawia się strach - jestem sama, jedna, niepotrzebna. Po co właściwie jestem? Można twierdzić, że człowiek nie powinien dopuszczać do siebie takich myśli, bo to bez sensu. Ale kiedy jakiś lęk, nieokreślony niepokój wraca i wraca, można odwracać od niego swoją uwagę w nieskończoność albo spojrzeć demonom w twarz. Mój demon kłamie - nie jestem osobna. Dopiero kiedy przezwyciężę ten lęk, mogę czerpać radość z bycia z samą sobą.

Chcę wierzyć, że w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy połączeni. Może stąd moja ostatnia fascynacja duchowością Wschodu, którego mędrcy uparcie powtarzają, że dualność to złudzenie? Że wszystko jest jednym?

"Jesteś dzieckiem Wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj". [Desiderata]

JesteśMY.

Moja mantra.

2.10.2010

Z okazji urodzin życzę sobie:

- dużo uśmiechu i wiary
- pewności, że zawsze znajdzie się pomocna dłoń lub okoliczność
- wiernych przyjaciół
- umiejętności widzenia piękna w małych rzeczach
- pracowitości
- bycia komuś potrzebną i pomocną
- znajdowania dobrych słów i wytrwałości w dążeniu do zrozumienia drugiego człowieka
- wierności swoim zasadom, szacunku do samej siebie
- dystansu do życia, który pozwoli się śmiać nawet w trudnych okolicznościach.

20.09.2010

„Musisz tańczyć. Kiedy usłyszysz muzykę, musisz tańczyć. Rozumiesz, co mówię? Tańczyć. Ciągle tańczyć. Nie wolno ci się zastanawiać, po co tańczysz. Nie wolno ci myśleć, co to znaczy, bo to nie ma znaczenia. Jeśli zaczniesz o tym myśleć, zatrzymasz się w tańcu. A kiedy się zatrzymasz, nie będę mógł już nic dla ciebie zrobić.” [Haruki Murakami]

Słuchać tak, żeby słyszeć muzykę!

18.06.2010

"Niechaj mi będzie życie
oceanicznym dnem,
gdzie pływają morskie straszydła
o włosach z wodorostów
zielone, zielone niesamowicie!
i gdzie wszystko jest snem..."


[W. Broniewski]

5.06.2010

"Nigdy o tobie nie ośmielam się mówić
ogromne niebo mojej dzielnicy
ani o was dachy powstrzymujące wodospad powietrza
piękne puszyste dachy włosy naszych domów
Milczę także o was kominy laboratoria smutku
porzucone przez księżyc wyciągające szyje
i o was okna otwarte-zamknięte
które pękacie w poprzek gdy umieramy za morzem

Nie opiszę nawet domu
zna wszystkie ucieczki i moje powroty
choć mały jest i nie opuszcza powieki zamkniętej
nic nie odda zapachu zielonej portiery
ani skrzypienia schodów po których wnoszę zapaloną lampę
ani liścia nad bramą

Chciałbym właściwie napisać o klamce furtki tego domu
o jej szorstkim uścisku i przyjaznym skrzypieniu
i choć wiem o niej tak wiele

powtarzam tylko okrutnie pospolitą litanię słów

Tyle uczuć mieści się miedzy jednym uderzeniem serca a drugim
tyle przedmiotów można ująć w obie ręce

Nie dziwcie się że nie umiemy opisywać świata
tylko mówimy do rzeczy czule po imieniu"

[Zbigniew Herbert]

28.05.2010

"Płoń nie za blisko nieba
i nie za daleko"

[K.Wojtyła]

27.05.2010

pustkowo

"Ile rąk i ile spojrzeń
I melodii trzeba we śnie
Aby znaleźć, aby dotrzeć
I powieki oprzeć prościej
Nie wiem ja i ty nie wiesz, więc śpij"

[Wiersz o szukaniu]

"Byłem przed chwilą w bezkresie
Blask się potykał z mym ciałem
To ja tak złocę się w lesie
Wiedziałem o czymś, wiedziałem

Lecz motyl mignął szkarłatnie
Pomiędzy mną a modrzewiem
Sny moje, sny przedostatnie
Już znikły, znowu nic nie wiem

Pobiegnę w chabry nieznane
W kąkolu całą dal zmieszczę
I umrę i zmartwychwstanę
I będę wiedział raz jeszcze"

[Wiedza]

26.05.2010

"I want to be alone for a while
I want earth to breathe to me
I want the waves to grow loud
I want the sun to bleed down

see the waves go down
see the moon alone
see the world unshown
I raise my head and whisper

rise and shine
rise and shine my sister"

[The Cardingans, Rise & shine]

16.05.2010

miłości się uczę jak pierwszych kroków :)

13.05.2010

"Wounds can create monsters."
"All I know
Is everything is not as it's sold
but the more I grow the less I know
And I have lived so many lives
Though I'm not old
And the more I see, the less I grow
The fewer the seeds the more I sow

Then I see you standing there
Wanting more from me
And all I can do is try
Then I see you standing there
Wanting more from me
And all I can do is try

I wish I hadn't seen all of the realness
And all the real people are really not real at all
The more I learn, the more I learn
The more I cry, the more I cry
As I say goodbye to the way of life
I thought I had designed for me

Then I see you standing there
Wanting more from me
And all I can do is try
Then I see you standing there
I'm all I'll ever be
But all I can do is try
Try"


[Nelly Furtado, Try]

5.05.2010


"A tobie po prostu spadły z oczu łuski, kotku. Śliczne tęczowe łuski (...). To cholernie smutne, ale ostatnio wszystko wokół wygląda raczej jak kloaka". [M.L.Kossakowska, Zbieracz burz, t.1]


To ku czci mistrzostwa Kossakowskiej, a w praktyce - pada już któryś dzień, niedługo zmyje tę kloakę z powierzchni ziemi i spod spodu wyjdzie świeża zieleń rozświetlona promieniami majowego słońca. Bo czasem musi być niefajnie, żeby było fajnie.

26.04.2010


the little things that make life great


14.04.2010


tak było, jest i będzie :)

12.04.2010

"Jestem lekki choć problemy przygniatają mnie, o tak!
(...)

Wiedz, że ty nie byłeś bez przyczyny tu
więc dziękuj za to
i świętuj każdy dzień za stu!
Nawet jeśli budzisz się
bez proroczego snu
to świętuj dzień po dniu,
świętuj dzień po dniu...
(...)

Kiedy witam nowy dzień,
to marzę by dobrą nowinę przyniosło mi dziś
świeże powietrze,
bo być może właśnie ten
okaże się ostatnim w którym będę
mógł zmienić coś na lepsze!
Spośród stu milionów scen
dzisiaj wybiorę tę jedyną
która całe złe myślenie zetrze!"

[EastWest Rockers, Wstaję rano]

9.04.2010

w słowach cichych skąpana jak w deszczu

[W.Broniewski]

2.04.2010

Out of the mist of history
He'll come again
Sailing on ships across the sea
To a wounded Nation

Signs of a savior
Like fire on the water
It's what we prayed for
One of our own

Just wait
Though while he may roam
Always
A hero comes home
He goes where no one has gone
But always
A hero comes home

Deep in the heart of darkness sparks
A dream of lies
Surrounded by hopelessness
He finds the will to fight

There's no surrender
Always remember
It doesn't end here
We're not alone

Just wait
Though while he may roam
Always
A hero comes home
He goes where no one has gone
But always
A hero comes home

And he will come back on the crimson tide
Dead or alive
And even though we know the bridge has burned
He will return
He will return

Just wait
Though while he may roam
Always
A hero comes home
He knows of places unknown
Always
A hero comes home

Someday they'll carve in stone
"The hero comes home"

He goes and comes back alone
But always
A hero comes home

Just wait
Though while he may roam
Always
A hero comes home

29.03.2010

"Póki umiemy stąpać za krokami nocy, w ciemności, z którą szukamy braterstwa..."

Za każdym razem kiedy zakosztuję szczęścia, zapominam, o co właściwie chodzi z tą ciemnością. Tańczenie na zgliszczach istnieje wtedy w mojej głowie jako czysta teoria. Ciągle muszę sobie przypominać, że jeśli tego właśnie chcę - życia we wszystkich jego przejawach, to ciemność musi być prawdziwą ciemnością, tak jak światło jest światłem. Można do ciemnego pokoju zaglądać przez dziurkę od klucza, ale można też otworzyć szeroko drzwi i wejść. I, jeśli jest się Miczkiem, przestraszyć się. Na chwilę. A potem odetchnąć głęboko i zapalić świeczkę, żeby zobaczyć, po co właściwie się tam wlazło? (i tak NIE WIADOMO :D)

Można tańczyć na zgliszczach z zamkniętymi oczami albo je otworzyć. Tak czy inaczej często przypomina to balansowanie na krawędzi…
I must become a lion hearted girl!


"Zapomina się, że optymizm i pesymizm wyrastają z tej samej konstatacji: istnieje cierpienie i zło, nasze siły ulecą, nasze dni są krótkie" [E.E.Schmitt].

Jak to mówią: biorę, co dają... :)


|ja, i może ona też, prawdopodobnie... lubimy... ten świat|

28.03.2010

"Obeznani w przestrzeniach
od ziemi do gwiazd,
gubimy się w przestrzeni
od ziemi do głowy."


[W. Szymborska, Przyjaciołom]

25.03.2010

Whatever you do, don't be afraid of the dark.

[30 seconds to mars, night of the hunter]

Wiosna :)

4.03.2010

"Well she's walking through the clouds
With a circus mind that's running round
Butterflies and zebras

And moonbeams and fairy tales
That's all she ever thinks about
Riding with the wind"

[Jimmi Hendrix, Little wing]

1.03.2010

"Sometimes I wish for falling
Wish for the release
Wish for falling through the air
To give me some relief
Because falling's not the problem
When I'm falling I'm in peace
It's only when I hit the ground
It causes all the grief."

[Florence + the Machine, Falling]

.a lion hearted girl.